No wkońcu coś naskrobiem tutaj, bo dni wakacji lecą tak szybko a mi się ciągle nie chce, choć było kilka rzeczy wartych opowiedzenia :P
Heh.. wiec któregoś pięknego dnia, poszłam na miacho z Justą zakupić prezent urodzinowy dla Tomka i miałyśmy ostrą fazę, niezłego zajobka i co tam jeszcze można mieć :P Oczywiście ja śpiewałam "Szi soł ha i jaaaaj.." & "It's my party.." i to był mój pierwszy debiutancki występ publiczny;] Oczywiście Justa miała polewke a ja sie dobrze przy tym bawiłam, szczególnie gdy zabarwiłymy se języki lodami "Magik" ;]
Kolejny wypad (juz w większym gronie bo z panią Kurczakową był na Dojki:) Opalanko faza i taram potem eureka bo nam sie zachciało iść na "Bartka" - rowerek wodny o kolorze żółtawym:P poszliśmy se pobrykać :P Oczywiscie faza zaczeła sie od tego, ze nie umiałyśmy odpłynąć od brzegu i walnełyśmy w jakich podrabiany jacht stojacy obok ale potem już wypłynełyśmy na "głebokie" wody ;] Okrążyłyśmy wysepke jakąś tam i celem były jakieś kaczki na których widok Lencia krzyczała "Obiadddddddd!!!" nooo :P taaa grzeczne dziecko ;p
Ale i tak gwoździem tego wypadu było wypłynięcie na perfidny środek tego zalewu i ... moje wejście a raczej zjechanie do wody po grzbiecie Bartka. Za namową "bardzo grzecznej i rozważnej dziewczynki" jak to mówi moja mama i pewnia nie tylko ona ;p mianowicie Kurczaka a jakby kogo innego :P Iza zjechała rzecz jasna w kapoku i chluśneła do wody :P Śmiechu było tyle ile przy kawale "Jaki wynik? 0:0 . a dla kogo?" No i oczywiscie Justa nie nadążała kręcić filmiku bo Kurczak tak wył,ze myślałam ze wyjde zaraz stamtąd i palne ją w ten łebek :P
No nie powiem, faza była na początku ale nie potem jak nie dałam rade wejsc i zajełol mi to dobrych pare minut bo juz myślałam że bedzie trzeba mnie cholować do brzegu ;p Oczywiscie ten wypad nie został opowiedziany mamie bo chyba by ocipiała :P szczególnie, że byłam z gzeczną Izabelką ;]
Kema jak sie o tym wszystkim dowiedziała, to uznała ze musi z nami jechać w najbliższym czasie i tak było :) Of course nie płaciłysmy za wejscie, tylko moim tajnym przejsciem zawsze wchodzimy i 2 zł zostaje w kieszeni ;D POnownie poszłyśmy na Bartka ale tym razem juz wszyscy zjechali Najwiecej wycia i tak było ze zjazdu Chickena, bo nie dosc ze zachlusneła sie jak zjeżdzła to potem wchodziła dobre 10 min i krzyczała ze nikt nie chce jej pomóc, a przy okazji wchodzenia ma zrobione foty i wygkląda jakby.. no .. rodziła ;] dziecko,zgadza sie ;] Kema z kolei wyglądała w kapoku z tyłu jak fotel a ja nie dałam rady ze śmiechu płynąc jak we 3 z Justą i Kemą byłyśmy na wodzie a Chicken sterował naszą motorówą i odpłyneła w siną dal :P
Wspomnienia są ale trzeba jeszcze raz tak zrobić, tym razem wszystkie 4 na raz w wodzie ;] ale jak narazie zbieramy kasiorke :P
aaaa co do kasiorki to z Justą i panią Zetą Grosz wysłałysmy pismo do Lenci żeby nam rozłożyła dług na raty i zrobiła to : 3 PLN tygodniowo!oo słabo!piszemy odwołanie, bo nie o takie rozłożenie długu nam chodziło ;p ja jestem winna TYLKO 23 zł i 24 gr ;];]
A wczoraj to znowu byłyśmy na plaży i kUrczak robił za friko aerobic to jeden chłop tak wył, patrzył na nią jak na dziecko ten tego :P A ja zjarałam tak se uda że do tej pory pisząc tą notke stoję bo nie dam rady siadać :( Mam tylko nadzieje, ze kolor czerwony przejdzie w brąz... :| bo jak nie to będzie ZONK :/
dobra to tyle chyba :P mam lenia, jest strasznie gorąco, normalnie patelnia więc ide sie jakoś ochłodzić do wanny chyba :p
pa lole kochane;*
wróce tu za jakiś czas ;] nie wiem jeszcze jak długi ;)

;* korzystajcie z wakacyji ;*
skomentuj (11)
2006-07-05 17:56:51
wakacyjszyn ;)
Nooo to znowu wróciłam ;]
hehe a tak wogóle to już są wakacje, tylko ja mam nieco spóźniony zapłon :P
Taaa.. średnia? jak średnia, cicho siedzieć, nie bede mówiła ile :P mogło być lepiej ale mogłabym też nie zdać na przykład wiec źle nie jest ;D
Koniec roku całkiem najs, szkoda tylko ze potem nie mogłam razem z girls iść na pielgrzyme :( z wiadomych przyczyn... ale za to byłam z KaTaRzYnkĄ na spacerku, dziekUje ;*
Noo a potem to sie zaczeło leniuchowanie we wszystkie strony :P Wypad na działke do Chickena , gdzie sie ostro zjarałam, ale juz jestem brązowiutka jak czekoladka :P no może przesadzam little :P , oczywiście ostre sesje, a najwięcej z naszego Leniątka małego ;* było fajniuchno, niedlugo wstawie foty meine nowe bo te straciły na ważności :P
No i co poza tym?
Plany na wakacje?;>
Myślę, ze uda nam sie wypad z dziewczynkami nad jezioro na kilka dni a reszte sie zobaczy, to dopiero początek
tyle ;]
mam lenia i nie chce mi sie pisać :P
wkońcu mam wakajce, nie ?! ;]
no to tyle jeszcze raz :P
mŁa mŁa mŁA ;*
skomentuj (4)
2006-06-20 18:33:39
nothing or something ;D
tak tak ;D
pisze note, bo sie boje skasowania bloga ;]
i tylko napisze tyle, że ta notka się już kończy :P
a czemu?
no bo nie mam o czym pisać i chce napisać dopiero na koniec roku tak zbierając to wszystko do kupy;)
ooo !
the end ;]
mua mua mua ;D ;*
skomentuj (1)
2006-05-22 16:56:13
|| joŁ meny ;D ||
No pisze note bo mi normalnie skasują bloga jak dla pana Wilda, którego ostrzegałyśmy a ten od dłuższego czasu notek nie pisał i miał zonka ;D dobra koniec tej historii :P
Notka będzie króttkaaa i (nie) na temat ;]
Ostatnio z Anecią stwierdziłyśmy w szkole, że tylko sie obijamy a nasz dzień wygląda następująco :
wstaje, do szkoły jade najpóźniejszym busem :P , przychodze, przesiedze swoje, pognije, wychodze ze sql i wiem, że nic nie wiem :) oT i cała nasza filozofia;P
No i mamy takie zajoby, że hoho ;D
Chemia to jedna wielka głupawka
i normalnie wymiatamy, jak nawet kochana pani z chemii juz z nami nie wyrabia, nie wspominając o Pączuszku, który niedawno chciał nas wyrzucić z sali;D Jedyna cicha lekcja w naszym wykonaniu to ... polski;) a czemu?bo siedzimy z dala od siebie
Taaa ... i tak o to właśnie wygląda jeden dzień z życia 2 gupków;D Czasem to mamy takie fazy, że patrzymy sie na siebie i zadajemy se pyt z czego gnijemy a potem sobie odpowiadamy, że niewiadomo z czego :P
dobra dosyc o tym, bo wpadne z faze tak jak gniłam z tego, jak Ginger czytał z angola i było very good a babka jej wstawiła 4 i tylko 4 ;D a ona jej z takim gestem wyskoczyła, że tylko ona i Anetka umieją to pokazać;] dobra, KONIEC:D !
aaa... w sobotkę byłam na meczu mojej Jagielloni wraz ze Śliwkami, Agatką i Anią ;) Faza była a i no wygrana 3:1 ;] We środe powtóka;]
No to ja już nie wiem co więcej pisać, wiosna w pełni, nawet lato, 20 dni zostało samego chodzenia do sql;]
żyć nie umierać;D
Następna nota przewidziana zapewne na koniec roku szkolnego ... mam nadzieję, że zdam :P
Lece bąki srąki;*
Buziole wszystkim, którzy często mają zajoby:) ;*
skomentuj (9)
2006-04-27 14:03:16
|na nowo|
Tak...
od kilku dni uczę sie życia na nowo...
wszystko przewróciło się do góry nogami
czasem nawet nie mam sił
dlaczego?
życie to niesprawiedliwy los :(
Boże proszę, dodaj mi sił...
muszę nauczyć się żyć od nowa i na nowo
Nie poddam się, bo życie jest za krótkie a ja mam za wiele marzeń do zrealizowania!
... dobrze, że mam ludzi na których moge zawsze liczyć, kocham Was;*
skomentuj (14)
2006-04-01 19:43:56
już rok [*]
Tak.. to już tyle czasu:(
2 kwietnia mija 365 dni drogi Jana Pawła II do Nieba :(
Jak to możliwe?Już rok?Tyle dni już żyjemy bez Niego?I jak dajemy sobie radę?... :(
Pamiętam te pochody, modlitwy, czuwania w Kościele, wszystk dla jednej Osoby :(
Ale nie możemy sie smucić, choć to nie wstyd, ale Papież nie chciałby.. on chce naszego uśmiechu i tego, abyśmy czuwali i modlili się... tylko tyle, a to chyba możemy dla Niego zrobić.
Chociaż nie jestem wśród was na codzień,
jak bywało przez tyle lat dawniej -
to przecież noszę w sercu wielką troskę.
Wielką, ogromną troskę.
Jest to, moi drodzy, troska o was.
Właśnie dlatego,
że od was zależy jutrzejszy dzień.
Jan Paweł II
Człowiek nie może żyć bez miłości.
Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą,
jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość,
jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie
i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa.
Jan Paweł II
Rok temu zostaliśmy bez Niego.Płaczemy,ale tych łez nie należy się wstydzić.
[*] ... i ja się nie wstydze;(
Kochany Ojcze! My pamiętamy, a Ty czuwaj nad nami...
skomentuj (6)
2006-03-10 18:58:43
nanana ;]
No to ja też pisze note,żeby nie było że nie było :P
Taaa a moja mama ostatnio doszła do wniosku, że jestem jak chłopak albo gorzej niż chłop :P
taaaa bo po pierwsze primo:
Iza siedziałaby do 2 nad ranem aby obejrzeć fajny (z dużą ilością krwią i masakry) horror;D
po drugie primo: Iza kocha mecze jak każdy facet;)
po trzecie primo: Iza... lubi :P noooo ;] wiecie co;D
taaaa... ;D
"ja jestem chłop z mazur;D "
nanananana ;] chłop z Mazur ;D
jopa! ;D hej! ;D
skomentuj (7)
2006-03-01 21:24:53
bez tutułu, bo...
No dawno się nie pisało noty to kiedyś trzeba wkońcu bo mi bloga skasują tak jak dla Pana Wilda :P
Hmm no ale w wielkim skrócie wam naskrobie co u mnie bo nie mam po 1 primo: czasu, po 2 primo: chęci, a po 3 primo: zdrowia a dokładniej to oczy mnie bolą i to ostro;/ a tu tyle trzeba sie uczyć, pisać, szukać info w necie że szok;/
Jedyną pozytywną rzeczą jaka sie ostatnio wydarzya to najsowy bałdzo kulig :) (z Anetką umyłam Sako, oł je;D), wypad do Lenci i sporawo śmiechu;] no i bawienie sie w szkole z Anetą w kółka. Buka ! :P
Taaa i to na tyle tego dobrego, bo reszta jest nudna, monotonna, wyczerpująca i smutna...
Mianowicie :
full nauki, nie ma terz wolnego tygodnia , bo w każdym jest przynajmniej po 2 sprawdziany jak nie lepiej, kartkówki, referaty i wogóle;/
Poza tym od niedawna mam bóle oczu a tak dużo nie siedze przed TV i na kompie-chyba,że trzeba coś z lekcji poszukać... :[
Jaaaaaaa...:( nie wyrabiam już czasem, takie zmęczenie że szok a wiem, że bedzie jeszcze gorzej i to o wiele gorzej:/
Dobra, nie mam siły na reszte notki.
Życze i sobie i wam dużo sił, bo to naprawde się przyda
skomentuj (9)
2006-02-04 16:30:57
>casanova<
;*
Wkońcu jakiś lepszy humorek,fajny wypad się udał, nawet mama nie narzekała za długo, hehe wprost przeciwnie że aż sie zdziwiłam:)
Wybrałyśmy się do "Casanovy" wraz z Żabcią
i Kurczaczkiem :P
przykro mi ale nie mogłam znaleźć gifa Kurczaczka ale ten też jest podobny:P (hehe cały zwierzyniec wraz z Łosiem :P ) no i tam se troszku potańcowałyśmy, nawet dużo bo do teraz bolą mnie nóchy,znaczy sie nogi :P Potem tak se wracamy,wstapiłysmy do Peesesiku po napój, a potem hehe do Maca, chyba jednak zgłodniałyśmy;p Kurczak postanowił,że wszystkie weżmiemy Happy Meale i tak też było, z Kłapołuszkami na czele ;] Nie wiem co my tam robiłyśmy bo dziś to jest jak sen, pamiętam tylko niektóre momenty, jak Kurczak machał jakiemuś panowi, jak Emcia robiła zdjęcia pani sprzątaczce i wołała do niej żeby natychmiast tu przyszła, Emcia zakładała nogi na stół, Lencia dmuchała torebki i mówiła że wygląda jakby wymiotowała :P, ja założyłam se torbe na łebek i takie tam... :P O kurcze ale to musi brzmieć :P , potem wspólne foty i jedne wielkie wygłupianie sie ;D MC Drive czynny do 4 rano więc kiedyś musimy tam wparować i Kurczak obiecał że będzie silnikiem, ja kierownicą a Emcia sprzęgłem i skrzynią biegów
Potem niestety zamykano Maca, jeszcze Ema wyparowała z tekstem: "Proszę panią ale tamte drzwi są zamknięte" - "No to co?Bo już dawno powinniśmy zamykać" :D hehee, poza tym Żaba miała jak zwykle te swoje minki świetne i jedno oko;D aaa no i na dyskotece zacieła sie w kiblu a Lencie podniósł jakiś chłopak narąbany ;]
Potem to już powrót do domu i patrzenie w oczy "psom"
ale potem już mnie "mamcia" nauczyła,że nie wolno patrzeć im w oczy bo zabiją, łaaa :D
Hehe nie no wypad sie chyba serio udał bo dawno sie tak nie bawiłam a z nimi jest zawsze fajno ;]
Zresztą prosze o potwierdzenie jeśli sie podobało, mam nadzieje, że Pani Kurczakowa skomentuje mi note;)
Jak czegoś nie dopisałałam to prosze w komentach to walnąc.
Dziękuje;*
skomentuj (29)
_______________
by Karolina